Film konkursowy

Witajcie,

Po dość długiej przerwie spowodowanej awarią u operatora usługi, gdzie utrzymujemy stronę, mogę w końcu coś napisać. Awaria podobno dotyczyła aktualizacji usług WordPress, która się nie powiodła, a później ciężko było przywrócić działanie.

Ale  nie awaria jest tematem dzisiejszego wpisu. Chciałem Wam zaprezentować film – foto relację z jednego z ostatnich remontów, a jednocześnie prosić o komentarze i lajki, gdyż film bierze udział w konkursie „Mieszkanicznik potrafi”.

Prezentowane na filmie mieszkanie znajduje się w starej przedwojennej kamienicy po PGR-owskiej w miejscowości Kochcice. Sam budynek jest zlokalizowany w dość ciekawym miejscu bo na terenie starej gorzelni, która bezpośrednio przynależała do zespołu pałacowo-parkowego Ludwika Karola von Ballestrema, który rozpoczął budowę tego pałacu w roku 1906, a już trzy lata później budowla została ukończona. Pałac stanął na skraju niewielkiego parku z 200-letnimi wówczas dębami i dwoma nieregularnymi stawami. Sam park w późniejszym terminie powiększono o 16 hektarów, a pałac znalazł się w centralnej jego części. Główna brama wjazdowa została usytuowana  na południowej części a do pałacu wytyczono aleję wysadzaną kasztanami.

„Pałac miał trzy kondygnacje, mansardowy dach, symetryczną elewację z 137 oknami. Nad głównym wejściem z podjazdem, powyżej balkonu, umieszczono herb Ballestremów. Od północy powstał piękny taras z owalnymi schodami.”

Przy okazji budowy pałacu rozbudowano też  folwark i postawiono okazałą gorzelnię.

Z biegiem lat budynki tak zwanego folwarku przeszły pod zarząd Agencji Restrukturyzacji Rolnictwa, która sprzedała mieszkania swoim lokatorom. Jedno z nich udało się odkupić i zrobić remont.

A oto efekty:

Artykuł opisujący bardziej szczegółowo losy rodziny Ballestremów, z którego zaczerpnąłem część opisu, znajduje się na stronie.

 

O czym warto pomyśleć projektując ogród?

Czas zbliża się zimowy, za oknem temperatura minusowa. Powiecie, co w takim czasie robi temat ogrodu na blogu? Więc po pierwsze temat niejako był zamówiony w dziale tematy na bloga, a po drugie jest teraz dość spokojny czas by planując prace w ogrodzie w przyszłym sezonie dokonać kilku przemyśleń. Dlaczego piszę o planowaniu ogrodu? W moim ogrodzie co prawda poza trawą i kilkoma drzewkami nic w zasadzie nie ma to już kilkukrotnie dokonywałem w nim totalnych rewolucji. Corocznie zostaje przekopany, a biorąc pod uwagę, że rodzimym gruntem jest glina to możecie sobie wyobrazić jak wygląda plac po przekopaniu. Pierwszy raz koparka zagościła jak udało mi się dostać trochę (6 przyczep) ziemi, teren został wyrównany i zasiana trawa. Byłem pewien że to już koniec, ewentualnie w przyszłości zaprojektujemy i wykonamy jakieś nasadzenia czy inne dekoracyjne elementy ogrodu. Przyszło lato i trawa nie bardzo chciała rosnąć, a ta którą mieliśmy zmieniła szybko kolor z zielonego na żółty. Tak, tak – to brak wody! Czy nie chciało mi się podlewać? To też, ale podlewanie raz dziennie wieczorem było niewystarczające. Szybko znalazłem rozwiązanie – system nawadniania. Bingo! – szybko znalazłem odpowiednie produkty na jednym z portali, wysłałem zapytania o wycenę i projekt systemu do kilku oferentów. Odezwała się co prawda tylko jedna firma ale za to – gość objaśnił mi zasady nawadniania. Nie było to aż takie proste jak mi się wydawało, trzeba było jak się okazało zmierzyć przepływ źródła wody (czyli ile litrów na minutę leci z kranu) i dostosować zraszacze (ich wydajność) do wydajności tego źródła. Przy braku odpowiedniego przepływu całość trzeba było podzielić na sekcje, które nie pracują jednocześnie, tylko ich cykle następują po sobie. Niby błahostka, ale przy działce 22x54m trzeba zamiast jednej nitki puścić trzy. Po rozmowach z właścicielem firmy przygotowującej ofertę otrzymałem projekt wraz z  wyceną i zakupiłem odpowiedni towar. Koszt zakupu kompletnego systemy wyniósł ok 1000zł.( przykładowy projekt przykładowy projekt2) Wtedy właśnie przyszedł czas na kolejne przekopywanie. Trzeba było przekopać trzy długości działki by puścić trzy obwody nawadniania. Całość prac z uwagi na upalne dni i związane z tym trudności z kopaniem w „glinie” zajęła mi prawie 2 mc. To była niestety praca w wolnych chwilach, a tych nie mam za dużo. Po zasypaniu wszystkiego, zaprogramowaniu centrali, cieszyłem się wygodą w podlewaniu. Obserwowałem tylko jak kolejne zraszacze wynurzają się z coraz piękniejszego trawnika. Moja euforia nie trwała jednak zbyt długo, gdyż jak się okazało mój system zużywał 2m3 wody na dobę! Wtedy stwierdziłem, że to jest jakaś masakra, tyle wody. Postanowiłem, że trzeba „wykopać” studnię, to jednak jest temat na oddzielny wpis. Pozmniejszałem czasy podlewania i zużycie spadło do 1,3m3 na dobę. Byłem wtedy pewien, że trawę można zasiać na gotowo i na tym etap kopania się zakończy. Jednak w kolejnym roku przyszedł czas i pomysł by 8 letni już kocioł na ekogroszek zamienić na bardziej ekologiczny kocioł gazowy. W mojej okolicy jednak nie ma dostępu do gazu ziemnego, więc wybór padł na gaz płynny z „butli”. Butla jak wiadomo nie jest ozdobą domu więc zamówiłem butlę wkopaną.  Wtedy to kolejny raz podjąłem decyzję o przekopaniu ogrodu! Tym razem gliny było bardzo dużo, ale na szczęście szybko się jej pozbyłem. Jak widać parę decyzji i na podwórku są mega rewolucje i pomyśleć gdybym miał piękny ogród to trzy razy trzeba by było go już poprawiać. Napiszę jeszcze o czym marzę biorąc pod uwagę kopanie, jest to gruntowy wymiennik ciepła, skąd zasysane powietrze jako wstępnie podgrzane z podwórka trafia bezpośrednio do domu. Przerażający jest jednak fakt, że kolejny już raz trzeba by wykopać znów wielki dół. Mam nadzieję, że mój dzisiejszy krótki wpis będzie przestrogą dla innych osób planujących przedwcześnie swój ogród. Życzę powodzenia.

Co oznaczają parametry w przypadku wełny – czy można na tym oszczędzać?

Ocieplenie to dość ważna część etapu budowy naszego domu, jak podają niektóre źródła w ciągu całego cyklu życia budynku koszty budowy stanowią zaledwie 11%. Najwięcej bo ponad 80%, stanowią koszty użytkowania domu, a największy udział w tych kosztach to wydatki na ogrzewanie i koszty związane z uzyskaniem ciepłej wody użytkowej. Tak więc izolacja budynków to nie tylko kwestia ekonomi ale również wymóg związany z prawem, gdyż rozporządzenie w sprawie warunków technicznych, które obowiązuje od 1 stycznia 2014r , zawiera dość szczegółowe wymagania dotyczące zasad projektowania i budowy określając minimalne wymagania w tym zakresie. (1)

Przy wyborze materiału izolacyjnego często sugerujemy się jednym parametrem, jest nim lambda. Co to jest lambda?

Jak podaje jeden z producentów wełny i myślę, że ta definicja jest najlepsza dla tego artykułu: Lambda oznaczona jest znakiem λ i jest współczynnikiem przewodzenia ciepła. Parametr ten charakteryzuje dany materiał. Im lambda jest mniejsza, tym materiał jest lepszym izolatorem. Lambda wyraża się w [W/mK]. Interpretując to wprost to współczynnik ten określa ilość ciepła wyrażoną w [W] (watach) na godzinę – przechodzącą przez warstwę o grubości 1 metra [m] i powierzchni 1 m2 przy różnicy temperatury po obu stronach materiału wynoszącej jeden stopień [K] (stopień Kelvina). Dla większości materiałów izolacyjnych zawiera się on w przedziale 0,031÷0,045 W/mK

Z powyższej definicji wynika, że znając współczynnik lambda możemy obliczyć opór cieplny (R) w sposób następujący: grubość wełny ( w metrach) dzielona przez współczynnik lambda – daje to wartość oporu cieplnego. Zatem pożądany efekt izolacyjności możemy osiągnąć w dwojaki sposób albo stosując materiał o niższej lambdzie stosując cieńszą jego warstwę, albo stosując materiał o gorszym czyli wyższym parametrze lambda lecz grubszej jego warstwie.

Budując własny dom tak naprawdę w większości decyzję podejmowałem po konsultacji ze znajomymi lub pytając w składach budowlanych. Po zapoznaniu się jednak z informacjami na kilku portalach oraz zgłębiając temat docieplenia kolejnego remontowanego domu doszedłem do własnych wniosków. Mój wniosek jest dość prosty i dla osób, które nie bardzo lubią czytać napiszę wprost. Jeśli kupujemy styropian na zewnętrzne docieplenie to warto zainwestować w najniższą lambdę gdyż przy mniejszej grubości uzyskamy lepszy opór cieplny. Cieńsza ściana to oszczędność powierzchni (stosując 5 cm grubszy styropian tracimy 25cm2 powierzchni działki), mamy mniejsze zacienienie otworów okiennych itp. W przypadku docieplenia powierzchni gdzie miejsce i tak jest niewykorzystywane warto kupić produkt tańszy i grubszy. Takim miejscem jest dość często poddasze. Zwykle powierzchnia nad poddaszem użytkowym wynosi jeszcze 50cm do nawet 200cm powierzchni i tam możemy zastosować np. wełnę o większej grubości i większym współczynniku lambda, wtedy jesteśmy w stanie osiągając docelowo ten sam efekt – ten sam opór cieplny i zaoszczędzić parę złotych.

Ważnym elementem ocieplenia pomijając jego parametry, jest to by izolacja była ciągła, powinna ona przechodzić jedna w drugą, od fundamentów poprzez ściany, podłogi aż po dach. Izolacja powinna być trwała i skuteczna. Pamiętajmy, że sama izolacja ma wpływ na kilka dodatkowych parametrów budynku tj. na akustykę i bezpieczeństwo pożarowe. Biorąc pod uwagę to ostatnie to wełna jest najlepszym izolatorem, jej reakcja na ogień (według europejskiej klasy ogniowej) zawiera się w klasie najczęściej A1. Oznacza to że takie materiały nie palą się i nie wspomagają rozwoju pożaru. Pamiętajmy niepalna izolacja to nasze bezpieczeństwo. (1)

Wełna można powiedzieć jest podstawowym materiałem na ocieplanie poddaszy jednak jest dość rzadko jak na obecną chwilę stosowana na elewacje (sam u siebie też zastosowałem styropian), jednak pisząc ten artykuł, obecnie prawdopodobnie zastosowałbym również wełnę. Dlaczego? Wełna to materiał przepuszczalny, czyli pozwala ścianom oddychać i chociaż ten tekst słyszałem już kilka razy to nikt nie potrafił wytłumaczyć mi co to jest to oddychanie? Pytałem nawet kilku ludzi z branży i zwykle z uśmiechem odpowiadali różne historie lub po prostu na odczepne mówili, że to nie żywy organizm i oddychanie to taka marketingowa bajka. Jednak znalazłem w jednym z artykułów (pismo Ekspert Budowlany nr 2/2017 – art. Ocieplanie ścian zewnętrznych wełną mineralną) wyjaśnienie tego zjawiska. Mianowicie samo oddychanie to zjawisko dyfuzji, czyli przenikania wilgoci przez ściany spowodowane różnicą ciśnień. „Jeśli na drodze pary wodnej pojawia się przeszkoda w postaci warstwy paroszczelnej styropianowej izolacji, wówczas w ścianie może zalegać wilgoć, zwłaszcza jeśli wentylacja nie jest całkiem sprawna, a tak często bywa w starych budynkach. Konieczność odprowadzania nadmiaru wilgoci ze ścian przekłada się na potrzebę większego wentylowania pomieszczeń, co może zwiększyć ilość zużywanego ciepła. Stwierdzono, że w przypadku nowych budynków ściany ocieplone wełną wysychały z nadmiaru wilgoci technologicznej w ciągu maksymalnie półtora roku, podczas gdy te ocieplone styropianem potrzebowały na to aż 3-5lat i odpowiednio większej ilości ciepła, które było niezbędne do ogrzania powietrza wentylacyjnego.”(2)

Ocieplenie

Kolejna moja budowa wyglądała już nieco inaczej zastosowałem wełnę grubości 15cm z lambdą 0,040, oraz drugą warstwę 15cm wełny innego producenta z lambdą 0,041. Dobrze położyć jest drugą warstwę w kierunku przeciwnym, aby łączenia pierwszej warstwy trafiały np. w środek pasa warstwy drugiej. Mamy wtedy pewność, że nawet krzywo lub niedokładnie ułożona warstwa izolacji nie powoduje bezpośredniego przenikania ciepła. Jeśli mamy miejsce warto dać grubszą i tańszą wełnę. Wyjdzie to bardziej ekonomicznie.

Warto tutaj poruszyć jeszcze temat cięcia wełny mineralnej. Najlepszym sposobem cięcia wełny jest ostry nóż. Zwykle nasze prace polegają na tym, że odmierza się daną odległość i poprzez przyłożenie łaty 120cm (zwykle wełna ma szerokość metra) tniemy ostrym nożem. Przyłożenie łaty daje nam większą precyzję cięcia co w efekcie daje większe dopasowanie ciętych kawałków. Przy układaniu wełny zawsze pojawia się temat szkodliwości kurzu z układanej wełny. Nie jest tajemnicą, że układanie wełny nie należy do lubianych i komfortowych prac. Jak podają różne źródła internetowe, zgodnie ze stanowiskiem Światowej Organizacji Zdrowia (WHO oraz jej paryskiej Agencji IARC), wełna mineralna (skalna i szklana) jest bezpieczna podczas produkcji, montażu jak i długoletniego użytkowania w budynkach mieszkalnych, fabrycznych i użyteczności publicznej. Nie mniej jednak jak dla wszystkich prac budowlanych zaleca się używanie odzieży ochronnej. Myślę, że standardowo należy użyć kombinezonu ochronnego, którego cena to ok 6zł oraz okularów ochronnych i maski na twarz. Taki ubiór na pewno zapewni nam komfort po wykonanych pracach, gdyż kombinezon można wyrzucić a nasze ubranie pozostaje czyste i nie denerwuje nas „dziubanie” wełny przez resztę dnia.

Przygotowując się do tego wpisu natknąłem się na komentarz przedstawiciela firmy RockWool: „Skalna wełna mineralna ROCKWOOL z włókien HT (syntetyczne włókna krzemianowe) jest wyłączona z klasyfikacji UE dotyczącej rakotwórczości, co oznacza że wg ekspertów z UE nie jest to substancja rakotwórcza.

W 2001 r. IARC (WHO – Światowa Organizacja Zdrowia) zaklasyfikował również tradycyjną skalną wełnę mineralną do grupy 3, „wyrobów nieklasyfikowanych ze względu na rakotwórczość”.

Komisja Europejska wykluczyła także wełnę skalną z klasyfikacji o substancjach drażniących (R38).

Ze względu na to, że włókna wełny mineralnej są chropowate mogą wywołać swędzenie skóry. Przy pracy z wyrobami z wełny mineralnej należy przestrzegać ogólnych zasad BHP (ubranie ochronne, rękawice, maseczki ochronne).

Włókien wełny mineralnej nie można porównać z włóknami azbestu. Włókna azbestu mają budowę krystaliczną i ulegają rozwłóknianiu wzdłuż włókien tworząc kolejne włókna o tej samej długości. Obrazowo można określić, że włókno takie może utknąć w pęcherzyku płucnym jak ość w gardle przez co organizm nie jest w stanie ich wydalać.

Włókna wełny mineralnej mają charakter amorficzny, bezpostaciowy, nie krystaliczny. Zawsze ulegają załamaniu w poprzek włókna, co powoduje ich dalsze skrócenie, dzięki czemu jeśli w ogóle dostaną się do organizmu to są samoczynnie z niego usuwane. „(3)

HISTORIA

Sama wełna mineralna jak udało mi się doszukać ma dość ciekawą historię. Wełna mineralna jak podają różne źródła powstała w wyniku badań produktów wybuchu wulkanu Kilauea na Hawajach. Znajdowano tam bowiem po erupcji w zastygłych, wyrzucanych na silnym wietrze masach wulkanicznych – włókniste, przestrzenne struktury. Ludność miejscowa nazywała te twory włosami bogini – królowej wulkanu Peleacute (włosy te według legendy miały być wyrwane z królewskiej głowy ze złości).(4)

Dzisiaj proces wytwarzania jest wzorowany na procesach zachodzących w naturze wulkanicznej. Do produkcji wełny używane są zawsze skalne minerały typu kamień bazaltowy, gabro, dolomit czy kruszywo wapienne. Materiały te poprzez poddanie wysokiej (ponad 1000*C) temperaturze są topione w wyniku czego następuje proces rozwłóknienia. Otrzymane w ten sposób włókna zespala się specjalną żywicą i formuje w potrzebne produkty takie jak maty, panele itp. Produkty wytworzone w ten sposób osiągają różną gęstość, począwszy od 20kg na m3 do nawet 180kg na m3 przy najtwardszych płytach. Właściwości wełny wykorzystywane są głównie jako izolator jednak struktura tego materiału powoduje, że ma on również zastosowanie jako materiał do wyciszeń z uwagi na właściwość ( pochłaniania dźwięku).

Podsumowując, wełna to w mojej ocenie najlepszy materiał izolacyjny, gdyż poza swoimi właściwościami cieplnymi zapewnia komfort wilgotnościowy, tłumi hałas oraz ogranicza ryzyko pożarowe zapewniając nam bezpieczeństwo

Dla większości z nas dom to inwestycja życia. Niestety chcąc wybudować jak najlepiej dość często jesteśmy podatni na wszechobecny marketing. Czytamy, widzimy w reklamach super produkty, o super parametrach i super wysokich cenach (tym się już nikt nie chwali) to kupujemy w ciemno bez zastanowienia bo przecież na własnym nie będziemy oszczędzać. W ten sposób wydajemy kolejne dodatkowe kwoty pieniędzy i tak ten proces postępuje całą budowę, aż uzbiera się nawet kilkadziesiąt tysięcy. Myślę, że ten artykuł pozwolił przynajmniej przybliżyć pewne zjawiska i parametry, które dotychczas były dla nas tylko marketingowymi znaczkami i będziemy teraz w stanie zrobić praktyczny dla nas użytek z tych informacji. Liczmy, sprawdzajmy, pytajmy – blogi to istna kopalnia informacji – mam nadzieję, że komuś pomogłem.

Przypisy:

  1. Ekspert Budowlany nr 3/2016 Dlaczego prawidłowa izolacja domu jest taka ważna?
  2. Ekspert Budowlany nr 2/2017 Ocieplanie ścian zewnętrznych wełną mineralną
  3. http://www.forumbudowlane.pl/pokrycia-dachowe/szkodliwosc-welny-mineralnej-t18373
  4. http://sbart.pl/ciekawa-historia-welny-mineralnej/