Planowanie instalacji elektrycznej

Instalacja elektryczna, to jedna z ważniejszych instalacji w budynku. Obserwując swoich znajomych oraz wszystkich budujących śmiało mogę stwierdzić, że większość zbyt lekko podchodzi to tego typu instalacji. Nie wiem dlaczego, ale wody (instalacji wodnej) każdy się boi, natomiast kabelki większość podłącza samemu. Zastanawiałem się z czego może to wynikać i doszedłem do wniosku, że aby podłączyć kilka punktów hydraulicznych potrzebujemy zwykle narzędzi, których nie mamy, a wszystkie próby mogą zakończyć się wyciekiem. Jeśli chodzi o prąd to sytuacja jest – jak się wydaje znacznie prostsza. Każdy posiada śrubokręcik z lampką i do tego w najgorszym wypadku złe połączenie spowoduje „tylko!” wywalenie bezpiecznika. Podchodząc w ten sposób do elektryki pomijamy kilka istotnych rzeczy, które w konsekwencji wpływają na niezbyt dobrą funkcjonalność oraz niestety zmniejszają bezpieczeństwo. Warto tutaj przytoczyć jeszcze jedną analogię. Użytkując dom mamy kilka obowiązków dotyczących przeglądów, między innymi corocznemu przeglądowi podlegają przewody kominowe i jak wiadomo kominiarz chodzi po domach i dwa razy do roku próbuje taki przegląd wykonać. Chcąc nie chcąc w końcu decydujemy się na taki przegląd i tym samym zmniejszamy ryzyko niebezpieczeństwa. Biorąc pod uwagę instalacje elektryczne istnieją podobne wymagania prawne. Zwykle taka instalacja podlega sprawdzeniu raz na 5 lat (Art. 62 ustawy Prawo budowlane z dnia 7.07.1994 r. (Dz. U Nr 106 z 2000 r., poz. 1126 z późn. zm.) nakłada na zarządcę lub właściciela obiektu m.in. obowiązek przeprowadzania okresowej kontroli, co najmniej raz na 5 lat). Dam jednak głowę, że ponad połowa czytelników pierwszy raz się o tym dowiaduje, a zdecydowana większość uświadomionych osób dowiaduje się o tym obowiązku od ubezpieczyciela w przypadku likwidacji szkody – zwykle jest to pożar. Chciałbym tutaj zwrócić uwagę, że taki przegląd to nie tylko wypisany przez elektryka papier. Przegląd instalacji powinien obejmować jej oględziny, pomiary i próby eksploatacyjne (pomiary skuteczności przeciwporażeniowej), sprawdzenie ciągłości przewodów oraz ochrony przeciwporażeniowej. Wyniki kontroli (zapisane w protokole) należy przechowywać przez okres użytkowania instalacji.

Tyle słowem wstępu. Co do planowania instalacji elektrycznej w nowym budynku to powinniśmy zacząć od tego aby określić jaką funkcję będą spełniały dane pomieszczenia. Jest to niezbędne do odpowiedniego rozplanowania obwodów elektrycznych oraz miejsc odbioru energii w postaci gniazd. Warto na tym etapie wykonać więcej punktów odbioru gdyż ewentualne późniejsze przemeblowanie nie spowoduje, że będziemy mieli trudności z włączeniem czegokolwiek. Warto też na tym etapie poza instalacją elektryczną rozłożyć instalacje multimedialne tj. do każdego z pokoi położyć kabel antenowy oraz skrętkę komputerową w taki sposób, że przewody te z wszystkich pomieszczeń schodzą do jednego centralnego punktu, który będzie nam służył do zarządzania tymi punktami. Do tego centralnego punktu warto położyć 6 przewodów koncentrycznych do miejsca gdzie zamontujemy anteny, oraz jeśli nie mamy jeszcze pewności co do operatora internetowego to wyciągnijmy jedną skrętkę na dach, a jedną przed dom gdzieś na elewacji blisko gruntu. Skrętki takie umożliwią nam instalację internetu zarówno ze słupa elektrycznego, gdzie często idą światłowody lub poprzez instalację anteny radiowej do odbioru internetu. Do kabelka przy gruncie zaś można  podłączyć internet jeśli przewody operatora idą ziemią. Wracając do kwestii 6 kabli w miejsce montażu anteny, po co aż 6 przewodów? Cztery przewody wykorzystamy do instalacji konwertera Quattro, kolejny przewód do anteny naziemnej, a szósty przewód to tak zwany zapas, który wykorzystamy w przypadku awarii któregoś z poprzednich lub korzystając z internetu jednego z operatorów telewizyjnych można sygnał internetowy przesłać do  routera wewnątrz budynku. Wiem, od razu pewnie pojawią się komentarze po co? jeśli operator pisze że wykorzystujemy „kabelek satelitarny”. Zgadza się, jednak przesyłanie takiego sygnału jednym kabelkiem powoduje, że tracimy kilka decybeli sygnału satelitarnego i właśnie dlatego warto wykorzystać dodatkowy przewód, który jest na tym etapie najtańszym elementem tej całej układanki. Kolejna sprawa to ułożenie kilku przewodów do odbiorników, które zaplanujemy w przyszłości. Na tym etapie warto pomyśleć o furtce w ogrodzeniu, jak będzie otwierana?, czy będziemy chcieli domofon lub videodomofon?, jak będziemy otwierać bramę w ogrodzeniu?, czy będzie jakieś oświetlenie na podjeździe?, czy będziemy podgrzewać elektrycznie podjazd lub chodnik? To pokrótce omówiłem elementy dodatkowe, wracając do naszej elektryki wiem, że pojawiają się pytania o wysokości gniazd i włączników. Więc biorąc pod uwagę tą kwestię to w zasadzie zależy to od naszej wygody. Zwykle u klientów przerabiamy taki standard gniazda na każdej ścianie na wysokości 0,3 lub 0,35m od gotowej posadzki i ok 45 – 50 cm od każdego narożnika, warto się zastanowić nad gniazdami w wnękach okiennych. To powiem szczerze taki sposób, który kiedyś klient sobie zażyczył na różnego rodzaju ozdoby świąteczne a wydaje mi się, że jest dość praktyczny. Wracając do wszelkiego rodzaju włączników to zwykle robi się je na wysokości 115 do 140cm  od gotowej posadzki – to też kwestia wygody użytkownika. Obecnie często są też montowane rolety, które dodatkowo sterowane są z włączników. Włączniki takie warto umieścić obok włączników oświetlenia w pomieszczeniach często użytkowanych, prawie że mamy tak zwany system inteligentnego domu wtedy nie ma to większego znaczenia gdyż rolety i tak sterują się większość czasu samodzielnie, a włączniki służą tylko do korekty tych nastawów. Większość praktycznych rzeczy dla zwykłego użytkownika wydaje się być opisana, pozostaje kwestia doboru i ułożenia przewodów. Myślę, że to powinniśmy pozostawić już elektrykowi, jednak warto aby obwody zasilane były przekrojami  przewodów nie mniejszymi niż 2,5mm2, prawie że są to obwody oddzielne dla danych gniazd a zapotrzebowanie na prąd nie przekracza 16A. Przewody układamy zwykle po podłodze lub ścianach  możliwie najkrótszą drogą pamiętając, że należy je układać prostopadle lub równolegle do stałych elementów budynku czyli np do ścian. Przewody elektryczne na posadzkach i elementach konstrukcyjnych dachu warto ułożyć w rurkach osłonowych. Dlaczego? Aby te leżące na ziemi były osłonięte przed narażeniem na różnego rodzaju uszkodzenia, gdyż na etapie budowy dużo się dzieje i dopiero po np. płytkowaniu może się okazać że taki przewód ma uszkodzoną izolację i niestety nie nadaje się do dalszego użytkowania. Nie muszę chyba tutaj pisać z czym to się wiąże. Przewody na ścianach warto ułożyć w bruzdach zapewnia to dobre ich przymocowanie oraz dokładne pokrycie tynkiem co w ostateczności daje nam pewność, że nie będziemy widzieli miejsc ułożenia przewodów na jasnych farbach przy dłuższym użytkowaniu. Na sam koniec warto jeszcze chyba wspomnieć o głównym punkcie tej całej układanki czyli rozdzielnicy. Rozdzielnicę warto umieścić w miejscu łatwo dostępnym tzn takim gdzie w razie gdyby zabezpieczenie wybiło to będziemy w stanie tam dojść bez zbędnych przeszkód. Musimy być przygotowani na to, że zabezpieczenia mogą zadziałać i „wybić” np wieczorem czy w nocy i jeśli będziemy pozbawieni źródła światła musimy mieć możliwość ponownego uruchomienia instalacji. Jeśli taka rozdzielnica jest w zagraconym garażu to będzie to graniczyć z cudem aby bezpiecznie ponownie włączyć to zabezpieczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *