Majowy weekend

Tegoroczny majowy weekend nie należy do takich kiedy wypoczywam. Ogrom zleceń spowodował, że pracy jest więcej niż zwykle. Poza mieszkaniem, którego termin oddania szybko dobiega końca, to ograniczoną ekipą mamy jeszcze zlecenia instalacyjne. Jedno z takich zleceń opiszę dzisiaj. Myślę, że przedstawiony sposób pozwoli Wam część rozwiązań zastosować u siebie, a na pewno przybliży technologię i zasadę działania monitoringu IP, bo o tym dzisiaj opowiem. Niedawno otrzymaliśmy zapytanie od klienta, który posiada dość duży obszar, który z racji powierzchni narażony jest na działania chuliganów i drobnych złodziejaszków. Tak więc aby objąć jak największy obszar i mieć pod nadzorem również wyższe obiekty postanowiliśmy zastosować słupy oświetleniowe 6m, z których perspektywa obserwacji jest znacznie lepsza. Konstrukcja słupa jest dość przydatna, gdyż słup jest pusty w środku i posiada drzwiczki rewizyjne, gdzie umieścimy urządzenia sieciowe.

Warto tutaj napisać kilka słów o technologii IP i dlaczego właśnie tą technologię wybraliśmy. Kamery IP przesyłają obraz cyfrowo gdyż już w samej kamerze obraz otrzymuje właśnie taką postać.

W kamerach analogowych obraz w  formie analogowej dostarczany jest do rejestratora i tam dopiero zamieniany jest na postać cyfrową. Czy to ma jakieś znaczenie? Oczywiście że tak, różnica jest najprościej rzecz ujmując taka, że wszystkie przewody kamer analogowych muszą trafić do rejestratora z kolei technologia IP daje możliwość dowolnej rozbudowy i do samej jednostki rejestrującej dociera zaledwie jeden kabelek. Takie też rozwiązanie sprawdzić się mogło w opisywanym przypadku.

Klient z racji, że dysponował koparką dokonał kilku wykopów i w nich umieściliśmy przewody zasilający (230V) oraz skrętka komputerowa. Warto tutaj dodać, że sprzęt do monitoringu, kable oraz słupy (699zł brutto! za słup), które kupiliśmy najtaniej w okolicy i to jeszcze z dostawą dostarczył IPcontrol (www.ipcontrol.pl).

W każdym ze słupów znalazł się switch PoE, a na słupie znalazły się dwie lub trzy kamery.

Co to jest switch PoE – to taki switch w którym poza transmisją danych na portach wyprowadzone jest zasilanie co powoduje, że do samej kamery biegnie jeden kabel i nie ma konieczności instalowania zasilacza, czy dodatkowych kostek. Tych kilka przewodów ze słupów zbiega się w jednym z nich i tam podłączone są wspólnie do jednego switcha, a z tego miejsca jest już tylko jedna droga do rejestratora, gdzie cały obraz zapisywany jest na dysku twardym. W tym zagadnieniu też mamy wybór zapisów możemy dokonywać w trybie ciągłym lub poprzez detekcję ruchu. Detekcję możemy ustawić w zaznaczonym obszarze, możemy też wybrać tryb mieszany dla poszczególnych kamer.

Obraz na żywo jak i nagrania, możemy obserwować z poziomu komputera, poprzez podłączony monitor lub telewizor lub za pomocą smartfonu. Warto tutaj dodać, że monitoring możemy już własnymi siłami zainstalować za ok 700zł, jednak profesjonalny sprzęt taki jak tutaj instalowaliśmy, np firmy dahua kosztuje nieco więcej i jedna kamera może przekroczyć koszt 700zł. Jednak to kwestia wyboru i zapotrzebowania. Tani sprzęt często montujemy na placach budowy, gdzie istnieje ryzyko jego uszkodzenia, potrzeba częstych zmian położenia kamer. Mając na uwadze, że docelowo instalowane będą inne kamery.

Kilka fotek z realizacji projektu:

Montaż okien – słów kilka

Okna, okna, okienka mnóstwo informacji o nich wszędzie, reklam a ile to wszystko jest warte. Sam szczerze powiedziawszy nie wiem, biznes okienny kwitnie, ale co wybrać? Wybierając 8 lat temu okna do swojego domu kierowałem się głównie ceną. Podjęliśmy wtedy decyzję, że wybieramy najtańszą ofertę i tak też się stało. Firma założyła nam okna i byliśmy szczęśliwi, że już są i kolejny etap budowy mamy za sobą i zbliżamy się do upragnionej wprowadzki. Potem przyszedł czas na tynki i na ocieplenie zewnętrzne. Szczerze powiedziawszy nie dopilnowałem żadnego z tych etapów – dlaczego? Bo nie miałem żadnej wiedzy na ten temat. Zastanawiam się dzisiaj czy aby wyciągnęliśmy wszystkie kliny z pod okien. Zastanawiam się teraz, kiedy kolejny raz w swojej inwestycji montujemy okna. Tym razem sami, swoją stałą ekipą. Teraz wiem, że montaż przez firmę kompletnie nie jest opłacalny. Powiem więcej to nie tylko kwestia pieniędzy, nikt za Ciebie – inwestorze nie dopilnuje tak wszystkiego jak Ty sam. Wracając do tematu, biorąc pod uwagę inwestycję też kierowałem się ceną, ale dokonałem pewnych założeń, ona miały być bez rolet z U – max 0,6, czyli trzy szybowe. Otrzymałem najtańszą z pośród 5 ofert i złożyłem zamówienie. Czas oczekiwania ok 4 tygodni, ona przyszły po ponad 2 tygodniach. Czyli SUPER. Między czasie czytałem o tak zwanym ciepłym montażu i warto tutaj napisać, że ciepły montaż to taki, w którym okna montuje się w warstwie izolacji, ale jest jeszcze jeden sposób, który czasem też jest tak potocznie zwany – to montaż warstwowy. Montaż warstwowy polega na dodatkowym montażu taśm paroszczelnych i paroprzepuszczalnych. Dotychczas traktowałem to tylko jako „marketing”, ale uwaga znalazłem argumenty, które przemawiają „za”! Po co stosuje się taśmy, a no po to by pianka, którą wypełniamy lukę pomiędzy oknem a otworem w ścianie nie ulegała zawilgoceniu. Wyobraźmy sobie że do pianki wniknęła woda, woda w niskiej temperaturze zamarzła i powoduje mostek a nawet przemarzanie. Taśma stosowana do tego typu montażu umożliwia dyfuzję pary wodnej. Pamiętajcie, że tylko sucha pianka ma 100% swoich właściwości, izoluje akustycznie termicznie i trzyma jak należy. Nawet przepisy w tym zakresie zalecają szczelny montaż: „połączenie okien z ościeżami należy projektować i wykonywać pod kątem osiągnięcia ich całkowitej szczelności na przenikanie powietrza” (Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z 6 listopada 2008 r.). Więc zachęcam wszystkich do zakupu takich taśm i stosowania montażu warstwowego. Poniżej prezentuję film, jak wykonaliśmy taki montaż po raz pierwszy – myślę, że nic trudnego, zobaczcie sami:

a oto efekt końcowy: